Jak wykonać manicure hybrydowy – krok po kroku

Hej!

Już od dłuższego czasu bardzo popularny stał się manicure hybrydowy. Mimo że, na jego wykonanie potrzeba więcej czasu, niż na zwykły manicure, jest on bardzo wygodny. Dlatego, dzisiaj chcę Wam pokazać jak wykonać proste, jednokolorowe hybrydy oraz z czego powinien się składać Wasz zestaw startowy.

1. Zestaw startowy – czyli czego potrzebujecie na sam początek

Potrzebne produkty podzielę na 2 grupy, na to co jest potrzebne do zrobienia hybryd i na to czego potrzebujecie, by je później usunąć.

Wykonanie manicure:

  • zestaw do manicure (nożyczki, pilniczek, Wasze ulubione akcesoria do wycinanie lub odgarniania skórek)
  • bloczek polerski
  • odtłuszczacz
  • waciki bezpyłowe
  • lampa UV lub LED
  • baza pod manicure hybrydowy (zwykła, witaminowa lub jakakolwiek)
  • top (matowy, bez przemywania lub normalny)
  • drewniany patyczek
  • lakier hybrydowy w kolorze, który chcemy

Usunięcie manicure:

  • pilnik papierowy
  • zmywacz do lakieru hybrydowego
  • folie do usuwania manicure
  • drewniany patyczek

2. Manicure hybrydowy – krok po kroku

1. Przygotowanie paznokci, obcięcie, nadanie kształtu

 2. Odgarnięcie lub wycięcie skórek. Do zmiękczenia skórek używam kremu do skórek z Avon. Nakładam odrobinę na każdy palec i rozsmarowuję. Następnie ogarniam skórki i wycinam cążkami.

3. Zmatowienie płytki, w tym celu używam bloczka polerskiego.

4. Następnie paznokcie przemywam wacikami bezpyłowymi nasączonymi odtłuszczaczem.

 5. Bezpośrednio po odtłuszczeniu nakładam na paznokcie jedną warstwę bazy i utwardzam w lampie przez 45-60 sekund (czas utwardzania zależy od lampy, musicie sprawdzić w opisie).

 6. Następnie nakładam 2 lub 3 warstwy kolor (w zależności od krycia lakieru i efektu jaki chcę uzyskać) każdą utwardzając w lampie 45-60 sekund. Ja zdecydowałam się na kolor Sensitive Princess od NeoNail i nałożyłam 3 warstwy, bo jest to bardzo jasny kolor.

7. Ostatnią warstwą jest top. Nakładam go i utwardzam w lampie 2 razy dłużej niż bazę lub kolor.

8. Ostatni punkt jest opcjonalny, ponieważ zależy od topa, którego użyjemy. Jeśli jest to top no wipe to nic już z nim nie robimy, gdy zwykły to przemywamy go wacikiem nasączonym odtłuszczaczem.

Czy macie już jakieś doświadczenie z hybrydami? Uważacie ten post za przydatny, czy może już to wszystko wiecie?

Jeśli macie jakieś pytania związane z hybrydami to zadawajcie je w komentarzach, postaram się pomóc.

Continue Reading

Ziaja Krem BB – recenzja

Hej!

Mamy lato i zaraz zaczną się pierwsze upały. W taką pogodę często chcemy wymienić podkład na coś lżejszego, czyli krem BB lub CC. Dlatego dzisiaj chcę Wam przybliżyć jeden z tańszych kremów BB dostępnych na rynku. Jeśli chcecie wiedzieć jak się u mnie sprawdził to zapraszam do lektury.

Ziaja krem BB

Może najpierw kilka faktów o tym produkcie. Krem jest tani, bo kosztuje około 10-12 zł i jest dostępny zarówno w drogeriach, jak i samodzielnych punktach Ziaja. Produkt powinien delikatnie chronić naszą skórę przed słońcem i promieniowaniem UV, ponieważ zawiera filtr 15SPF. Do wyboru mamy aż 6 wariantów, 3 dla cery suchej i wrażliwej oraz 3 dla cery tłustej i mieszanej. Każda z tych dwóch opcji występuje w 3 kolorach: jasnym, naturalnym i opalonym. Ponieważ nie zaliczam się do najjaśniejszych zdecydowałam się na odcień naturalny dla skóry tłustej i mieszanej.

Jak się sprawdził u mnie

Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego produktu, ponieważ zawsze kosmetyki Ziaja dobrze się u mnie sprawdzały. Niestety, krem bardzo mnie rozczarował.
Ogromnym minusem jest kolor, który jest zbyt ciemny, a na domiar złego mocno ciemnieje po kilku minutach. Pomimo mojej opalenizny i tak jest znacząco za ciemny.

Po prawej krem zaraz po nałożeniu, po lewej po kilku minutach

Krycie jest bardzo, bardzo słabe nawet jak na krem BB. Według opisu krem powinien wyrównywać koloryt, jednak u mnie efekt jest ledwie zauważalny, przebarwienia są widoczne prawie tak samo jak przed nałożeniem.
I już ostatnia, ale spora wada produktu od Ziaja. Zgodnie z opisem krem powinien matować skórę, bardzo mi na tym zależy ponieważ mam mocno przetłuszczającą się cerę. Niestety, po nałożeniu kosmetyku cera błyszczy się tak samo, a nawet troszkę bardziej, niż przed.
Jedyny plus to cena, jednak nie jest on w stanie zrekompensować tak wielu poważnych wad.

Jaki kremy BB Wy polecacie? Na co decydujecie się latem: podkład, krem BB czy całkowity nomakeup? Dajcie znać w komentarzach.

Instagram: crazyprincess.pl

Continue Reading

Pojedynek rozświetlaczy Lovely Gold Higlighter vs Mysecret Face Illumiantor Powder

Hej!

Dzisiaj chcę Wam powiedzieć parę słów o dwóch tanich i drogeryjnych rozświetlaczach. Oba z nich są dość rozsławione w internecie, więc pewnie już co nie co o nich słyszałyście, jednak tutaj możecie zobaczyć jak się one mają względem siebie.

1. Lovely Gold Higlighter

Produkt ten jest dostępny w Rossmanie i kosztuje 9,30zł  więc jest to bardzo atrakcyjna cena.

Teraz przejdźmy do koloru i jakości. Jak dla mnie kolor jest bardzo ładny, złoty, ale nie tandetny. Moim zdaniem idealnie nadaje się do ciepłej karnacji i oczywiście cudownie będzie prezentował się na opalonej skórze. Zawiera delikatne drobinki, dzięki czemu się mieni. Jak dla mnie jest idealnym rozwiązaniem na co dzień. Jest widoczny, ale jednocześnie subtelny.

2. MySecret Face Illuminator Powder – Princess Dream

Konkurencyjny rozświetlacz znajdziemy w Naturze. Jest mniej złoty, jego kolor jest bardziej neutralny. Zawiera także mniej drobinek, więc błysk który otrzymujemy jest zdecydowanie mniejszy. Na twarzy prezentuje się bardzo naturalnie, i dziewczęco.

3. Podsumowanie

Cenowo oba rozświetlacze prezentują się podobnie, ich dostępność też jest porównywalna, więc różnic możemy dopatrywać się głównie w efekcie. Jak widać na powyższym zdjęciu jest między nimi różnica. Po lewej możecie zobaczyć Lovely, natomiast po prawej MySecret. Osobiście preferuję rozświetlacz z Lovely, ładnie dopełnia on mocniejszy makijaż, chociaż gdy decyduje się na delikatny look stawiam na MySecret. Uważam, że warto posiadać oba z nich. MySecret polecam początkującym, natomiast Lovely będzie świetne jeśli nie boicie się już postawić na trochę bardziej zdecydowany makeup.

A jakie rozświetlacze Wam wpadły w oko? Wolicie Lovely czy MySecret? Chętnie poznam Wasze opinie.

Continue Reading

Co polecam kupić – promocja – 49% Rossmann

Hej!

Jak pewnie wiecie, niedługo, bo już 20 kwietnia rozpoczynają się dobrze już wszystkim znane promocje -49% w Rossmanie.
Dlatego też dzisiaj chcę Wam pokazać kilka kosmetyków, które się u mnie sprawdziły i polecam Wam zakupić na tej właśnie promocji.

1. Kosmetyki do twarzy

Podkład Maybelline Affinitone

Produkt ten daje średnie krycie i jest bardzo lekki. Dobrze stapia się ze skórą i nie tworzy efektu „maski”.
Jest bardzo rzadki, co początkowo może dziwić, ale jest całkiem wygodne. Dodatkowo ma całkiem przystępną cenę, a w czasie promocji zapłacicie za niego dosłownie kilkanaście złoty, dlatego bardzo Wam go polecam, szczególnie do noszenia na co dzień. Jedyną wadą jest brak pompki, ale nie jest to dla mnie zbyt dużym problemem.
Ta linia podkładów zawiera dużo odcieni, więc pewnie każda z Was znajdzie coś dla siebie

Korektor Maybelline Affinitone

Kolejny produkt pochodzi z tej samej linii co poprzedni. A mianowicie korektor Affinitone od Maybelline. Uwielbiam go, jest naprawdę rewelacyjny, a poza tym bardzo wydajny. Dotychczas nie znalazłam nic lepszego. Używam go codziennie.  Jest świetny zarówno do zamaskowania cieni pod oczami, lekkich wyprysków, zaczerwienień, a ponadto nadaje się także jako baza pod cienie. Jeśli jeszcze go nie macie, to zachęcam Was do wypróbowania.

2. Kosmetyki do oczu

Maskara Lovely – Pump up curling mascara

Pewnie świetnie znacie ten tusz. Żółty tusz od Lovely to swego rodzaju Rossmann’owa klasyka. Maskara posiada silikonową szczoteczkę. Ładnie wydłuża rzęsy i lekko unosi. Efekt jest naprawdę fajny. Moim zdaniem, to najlepszy tusz w tej półce cenowej. Pump up w normalnej cenie kosztuje ok. 11-12 zł co oznacza, że na promocji dostaniecie ją za 5-6zł :O
Jedyny minus tego produktu, to zbyt szybkie zasychanie w opakowaniu. Wytrzymuje około 2 miesięcy i staje się sucha, jednak mimo to uważam że warto dać jej szansę.

Maskara Maybelline the Colossal Voulme Express Smoky Eyes

I kolejny produkt od Maybelline New York. A mianowicie jest to tusz, który posiada dość sporą szczoteczkę, jednak jest ona wygodna w użyciu. Rzęsy są po niej wydłużone, uniesione i lekko pogrubione. Zapewnia także idealne rozdzielenie rzęs. Uwielbiam testować nowe maskary i tą kupiłam właśnie na poprzedniej promocji w Rossmanie. Okazała się strzałem w dziesiątkę. To jeden z lepszych tuszy, który kiedykolwiek używałam. Jest trwały i nie osypuje się.  Nawet jedna warstwa daje całkiem dobry efekt, chociaż osobiście nakładam 2 lub 3.

Żelowy eyeliner – Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24H

Ten żelowy eyeliner, to naprawdę świetna sprawa. Jest bardzo wydajny, ma świetną pigmentację, a dzięki temu że jest zamknięty w słoiczku, możemy nakładać go dowolnym aplikatorem lub pędzlem, tak jak nam najwygodniej. Dołączony aplikator moim zdaniem nie jest zbyt poręczny, ale oczywiście zależy to od Waszych upodobań. Natomiast sama formuła jest trwała i daje wiele możliwości; od cieniutkiej kreski jedynie przy linii rzęs do pięknie wyciągniętej mocnej kreski. Mam go już dość długo i cały czas zachowują swoją konsystencję, nie wysycha, czego nie można powiedzieć o wielu kosmetykach tego typu.

Paletka Makeup Revolution Naked Chocolate oraz Vice Chocolate

„Czekoladki” od Makeup Revolution to dość popularne produkty, więc pewnie już o nich słyszałyście. Są fajne, szczególnie gdy jesteście na początku swojej przygody z makijażem. Każda paletka zawiera 16 cieni. Pierwsza z nich czyli Naked to typowe nudziaki, jednak fajnie zróżnicowane od bardzo jasnych po bardzo ciemne. Paletka zawiera zarówno maty jak i błyszczące kolory. Pigmentacja jest dobra, szczególnie patrząc na ich cenę. Druga z nich – Vice Chocolate jest trochę bardziej zróżnicowana. Oprócz delikatnych beży i brązów, znajdziemy tu także dwa brzoskwiniowe odcienie, lekki róż, róż przełamany czerwienią oraz lekko błyszczącą czerń. Obie palety są warte polecenia, chociaż część kolorów jest podobna w obydwu.
Niestety nie wiem jak wygląda aktualnie sytuacja z Makeup Revolution w Rossmanach, ponieważ jeszcze niedawno u mnie w Rossmanie były dostępne produkty tej marki, jednak ostatnio zniknęły. Nie mam pojęcia jak wygląda sytuacja w innych sklepach, więc dajcie znać jak to wygląda u Was.

Niestety nie mam żadnych produktów do ust, które są godne polecenia. Aktualnie sama testuję kilka m.in. K-Lips, którego recenzja już niedługo się tu pojawi.
Dajcie znać w komentarzach czy znacie te produkty, jak Wam się sprawdziły albo czy zamierzacie je przetestować.

Zapraszam także na mojego instagrama: https://www.instagram.com/crazyprincess.pl/

Continue Reading

Podkład Miss Sporty Mission Correction – recenzja

Cześć!
Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o podkładzie, który testuję w ostatnim czasie.

Miss Sporty Mission Correction

A mianowicie jest to podkład od Miss Sporty – Mission Correction.
Skusiłam się na niego, ponieważ używałam już wcześniej kosmetyków z tej firmy i byłam z nich całkiem zadowolona, a akurat trafiłam na dużą promocję, więc postanowiłam go wypróbować.

Niestety, podkład okazał się kompletną porażką. Efekt jaki daje jest tragiczny, zdecydowanie nie poprawia on naszego wyglądu, a wręcz przeciwnie. Produkt nie spaja się ze skórą, a tworzy na niej coś na kształt siateczki z podkładu. Przyznam, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z aż tak marnym podkładem. Zawiodłam się trochę na marce Miss Sporty, ponieważ zawsze uważał, że mimo niskiej ceny ich kosmetyki są całkiem dobre do codziennego, delikatnego makijażu. Jednak ten podkład nie spełnia nawet minimum jakości. Pomimo, że próbowałam go nakładać zarówno pędzlem, jak i palcami, efekt zawsze był taki sam, czyli bardzo zły.

A jakie Wy macie doświadczenia związane z tą marką? Lubicie ich produkty?

Continue Reading

Haul Cocolita

Hej

Kilka dni temu przyszło moje zamówienie z Cocolita.pl
Dlatego dzisiaj pokaże Wam na jakie kosmetyki się zdecydowałam

1. Sztuczne rzęsy + potrzebne akcesoria

1.1 Sztuczne rzęsy Ardell Demi Wispies Black

Muszę przyznać, że są to moje pierwsze sztuczne rzęsy. Już od pewnego czasu korciło mnie, by je wypróbować, ale niestety w moich lokalnych drogeriach nie można dostać żadnych porządnych.
Na firmę Ardell zdecydowałam się, ponieważ czytałam o niej sporo pozytywnych opinii, natomiast model Demi Wispies wydaję się być bardzo efektowny. Dam Wam znać jak wyglądają gdy już je wypróbuję.

Czy nie wyglądają pięknie? *.*

1.2 Klej Duo

Jak łatwo się domyślić do sztucznych rzęs potrzebny jest specjalny klej, ja zdecydowałam się na klej duo, znów posiłkując się Internetem podczas wyboru.

1.3 Skośna pęseta Donegal

I już ostatnia rzecz związana ze sztucznymi rzęsami, a mianowicie pęseta skośna.

 

2. Korektor Maybelline Affinitone Conclear

Ten korektor to mój ulubieniec. Używałam go już wcześniej i jest naprawdę świetny. Ładnie kryje i nie tworzy skorupy, dlatego ponownie zdecydowałam się na jego zakup. Dodatkowo w drogeriach internetowych jest w dużo korzystniejszej cenie, niż w tych stacjonarnych. Naprawdę polecam. Ja zdecydowałam się na kolor nr 2 – natural

3. Podkład Maybelline Affinitone

Jako, że byłam bardzo zadowolona z korektora Affinitone, postanowiłam wypróbować także podkład. Według opisu jest on przeznaczony dla wszystkich typów skóry, a formuła jest wzbogacona o witaminę E i olejek argonowy. Przyznam, że jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi i już nie mogę się doczekać kiedy go wypróbuje. Może stanie się on moim kolejnymi ulubieńcem. Zobaczymy 🙂

 

4. Maybelline Gel Eyeliner

Maybelline Gel Eyeliner to eyeliner w słoiczku, zestaw zawiera także pędzel do robienia kresek i gąbeczkę do ich rozcierania. Wcześniej używałam już podobnego produktu, tyle że z firmy Rimmel, jednak tym razem postanowiłam wypróbować ten z Maybelline.

Słoiczek jest całkiem spory, jak na eyeliner, więc pewnie wystarczy na bardzo długo, ciekawe jak konsystencja. Pędzelek nie wygląda najgorzej, ciekawe jak się sprawdzi. Oczywiście tam Wam znać, gdy już będę mogła go zrecenzować

5. Makeup Revolution Iconic Blush Bronze & Brighten

Jest to nic innego jak paletka do konturowania. Nigdy jeszcze nie próbowałam moich sił z konturowaniem, więc zdecydowałam się na coś w dość delikatnych kolorach.
Makeup Revolution bardzo polubiłam po ich Chocolate Bar, więc chętnie zdecydowałam się na tę firmę także podczas wyboru produktu do konturowania. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Kolory są delikatne, ale wydaje mi się, że na początek będą idealne 🙂

6. Puder ryżowy Ecocera

Aż wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie używałam jeszcze pudru ryżowego. Na szczęście ostatnio się wyedukowałam i postanowiłam go wypróbować. Może ujarzmi on moją błyszczącą skórę.

Opakowanie jest duże i zawiera mini puszek. Puder przed aplikacją jest całkiem biały. A co będzie po nałożeniu na skórę?? Zobaczymy

7. Pędzel Hakuro H24

I dochodzimy już do końca. Ostatnią rzeczą, którą chcę Wam pokazać jest pędzel do konturowania firmy Hakuro.

Mam już inne pędzle od Hakuro i jestem z nich zadowolona, dlatego podczas wyboru kolejnego, znów postawiłam na tą firmę. Wygląda na to, że jest równie porządny, jak te których używam dotychczas.

Jeśli chodzi o sam sklep Cocolita.pl jestem bardzo zadowolona z realizacji zamówienia. Paczka przyszła szybko, a kosmetyki były dobrze zabezpieczone, więc sklep na plus.

Używałyście już kiedyś tych kosmetyków? Jeśli tak to jak się Wam sprawdziły?
Chcecie więcej takich postów? A może interesuje Was recenzja, któregoś z produktów?
Dajcie znać w komentarzach 😉

Zapraszam także na moje media społeczności we
Instagram: crazyprincess.pl
Facebook: https://www.facebook.com/crazyprincesspl-1773619586292424/

 

Continue Reading

Mini haul – kosmetyki pielęgnacyjne

Cześć!
Dawno się do Was nie odzywałam, ale ostatnio dużo się u mnie działo.
Dwa tygodnie temu miałam studniówkę. Było naprawdę świetnie.
Poza tym mam teraz bardzo dużo nauki, bo za 3 miesiące czeka mnie matura.

Na szczęście, właśnie zaczynam ferie zimowe, więc będę miała czas na tego oto bloga.

Dzisiaj mam dla Was naprawdę malutki haul kosmetyczny.
Są to podstawowe kosmetyki pielęgnacyjne firmy Ziaja z serii oczyszczanie – Liście Manuka

Przyznam, że nigdy jeszcze nie używałam tych produktów. Zdecydowałam się na nie, ponieważ według opisu są one przeznaczone dla skóry tłustej i mieszanej, więc są idealne dla mnie.
Mój zestaw zawiera: tonik, żel oczyszczający oraz krem na noc.
Jeśli chodzi o tego typu kosmetyki nie mam swojego faworyta, dlatego prawie zawsze decyduję się na coś nowego. Lubię próbować różne produkty tego typu i sprawdzać jaki wpływ mają na moją cerę. Wbrew przekonaniu wielu dziewczyn tonik nie jest równy tonikowi, a tym bardziej krem kremowi. Dlatego warto testować, by znaleźć kosmetyki odpowiednie dla naszego typu skóry i dla jej potrzeb.
Może akurat udało mi się wyprać zestaw idealny dla mnie.
Dam Wam znać jak sprawdziły się u mnie wyżej pokazane kosmetyki, gdy tylko je przetestuję.

A Wy macie jakichś swoich pielęgnacyjnych ulubieńców?
Lubicie testować coraz to nowe kosmetyki, czy raczej jesteście wierne jednemu?
Dajcie także znać w komentarzach, jakich kosmetyków Wy używacie podczas codziennej pielęgnacji. Chętnie je wypróbuję i zrecenzuję.

 

Continue Reading

Zapach świąt

Hej!

Już niedługo święta, wszędzie słychać świąteczne piosenki, a w kuchni unosi się zapach pierników i pomarańczy.
Uwielbiam tą atmosferę oraz wszystko co ją tworzy.
Pachnące świeczki, odświeżacze powietrza o zapachu cynamonu i jabłka, to wszystko jest cudowne i wprowadza tą magiczną świąteczną atmosferę.
Dlatego chcę Wam polecić wazelinkę Floslek – winter cookie, którą możecie znaleźć w Biedronce. Pachnie cudownie a dodatkowo chroni nasz usta. Zakochałam się w niej od pierwszego użycia.
Dostępne są także inne świąteczne zapachy.

dscn4878

A co Was wprawia w świąteczny nastrój?
Polecilibyście jakieś kosmetyki pachnące świętami?

 

Continue Reading

Recenzja – Soraya Care&Control ultra mat

Hej!

Jak wiecie podstawą dobrego i trwałego makijażu jest krem, który pod niego nałożymy.
Dlatego dzisiaj chcę Wam polecić dobry i tani krem matujący, który idealnie sprawdza się jako baza pod nasz makijaż.

Krem Soraya Care&Control ultra mat

Krem ma dosyć lekką konsystencję i bardzo szybko się wchłania, więc gdy rano się spieszymy nie musimy długo czekać z dalszymi etapami makijażu
Dodatkowo krem utrzymuje skórę nawilżoną, jednocześnie wstępnie matując ją pod makijaż. Dla mnie jest naprawdę świetny.

Makijaż utrzymuje się na nim całkiem fajnie, więc jest idealny do codziennego użytku.
Dodatkowo zalety:

·   niska cena (ok. 10-15zł)

·   dostępny w drogeriach (np. Natura)

A Wy jaki krem byście polecili? Co sądzicie o tym produkcie?

Zapraszam także na mojego instagrama : crazyprincess.pl

Continue Reading