Nowy manicure – Neonail Mystic Bluebell + Glittery no.01

Hej!

Ostatnio zrobiłam hybrydki, które muszę Wam pokazać, bo mnie zachwyciły. Niestety nie są one na moich rączkach, ale u mojej mamy, ale cóż, może niedługo sobie też takie zrobię 😉

Do wykonania manicure użyłam standardowo bazy i top no wipe. Aktualnie mam te z Semilac’a i spisują mi się bardzo dobrze. Oprócz tego oczywiście kolor i był to Mystic Bluebell od Neonail oraz jeden z nowszych efektów Glittery Effect no. 01

Jak wykonać powyższy manicure:

  1. Przygotować paznokcie, czyli odgarnąć lub wyciąć skórki i opiłować paznokcie na pożądany kształt
  2. Zmatowić płytkę paznokcia za pomocą bloczka polerskiego
  3. Oczyścić paznokcie z pyłków i zanieczyszczeń używając wacika bezpyłowego nasączonego odtłuszczaczem (cleanerem)
  4. Paznokcie pomalować 1 warstwą bazy (ja używam bazy witaminowej z Semilac)
  5. Bazę utwardzić w lampie (czas może być różny w zależności od lampy; w moim przypadku jest to lampa LED 6W Semilac, a czas utwardzania to 45s)
  6. Na wszystkie paznokcie nałożyć lakier NeoNail Mystic Bluebell, utwardzić w lampie (tyle samo czasu co bazę), nałożyć drugą warstwę i ponownie utwardzić.
  7. Na wybrane paznokcie zaaplikować Glittery no. 01. Najlepiej nałożyć go palcem i podociskać. Nadmiar produktu omieść z paznokci używając miękkiego, małego pędzelka.
  8. Wszystkie paznokcie pomalować topem (u mnie top no wipe Semilac) i utwardzić w lampie dwa razy dłużej niż lakier lub bazę (u mnie 90s)

I w ten oto prosty sposób mamy gotowe nowe, ładne pazurki. Jak Wam się podobają? Czy taki typ postów przypada Wam do gustu? Chcecie więcej tego typu postów? Dajcie znać w komentarzach.

Continue Reading

„Volta” – recenzja

Cześć!

Dzisiaj w końcu coś niekosmetycznego, a mianowicie recenzja nowego polskiego filmu pt.: „Volta” wyreżyserowanego przez Juliusza Machulskiego.

Film wszedł do kin ok. 3 tygodnie temu, więc pewnie jeszcze możecie go obejrzeć, ale może najpierw przeczytajcie czy warto.

Z reguły nie przepadam za polskimi filmami, wszystkie na których dotychczas byłam w kinie okazały się kompletną porażką. Jeden był gorszy od drugiego, dlatego jakiś czas temu stwierdziłam, że nie będę chodzić na polskie filmy.

Tak więc co skłoniło mnie do obejrzenia tego filmu? A to, że jego reżyserem jest Juliusz Machulski, który stworzył naprawdę niezłe filmy np.: „Vinci”, „Vabank”, czy „Seksmisja”. Przyznam, że zwiastun też zapowiadał się całkiem obiecująco, liczyłam na dużo śmiechu.

Niestety „Volta” nie sprostała moim oczekiwaniom. W całym filmie były może 2-3 śmieszne mini scenki. Cały czas czekałam na zawiązanie się akcji, które nie nastąpiło, film był bardzo statyczny, a cały jego „fun” polegał na użyciu wielokrotnie przekleństw.

A Wy widzieliście już ten film? Co o nim sądzicie? Jestem ciekawa Waszych opinii.

Continue Reading

Niezbędnik wakacyjny – co ze sobą spakować

Cześć!

Sezon wakacyjno – wyjazdowy trwa w najlepsze, dlatego dzisiaj chcę Wam powiedzieć o kilku ważnych rzeczach, które powinniśmy ze sobą zabrać.

Krem z filtrem, krem po opalaniu

Najpierw skupmy się na tak zwanym kremie do opalania, czyli kremie z filtrem, którego wartość wyrażana jest w SPF. Im większa wartość tym większa ochrona. Powinniśmy go używać zawsze przed wyjściem na słońce, jednak gdy planujemy cały dzień na plaży lub po prostu na dworze, zastosowanie go jest konieczne. Ważne by krem nałożyć także na twarz, zabezpiecza on przed poparzeniami słonecznymi, chorobami skóry i zmarszczkami.
Gdy już się troszkę przyrumienimy, ważne by zadbać o kondycję wygrzanej słońcem skóry, w tym celu najlepiej użyć żeli/balsamów po opalaniu, złagodzą one podrażnienia i nawilżą skórę.
Definitywnie oba te produkty powinny znaleźć się w Waszych walizkach.

Kapelusz

Kolejną ważną rzeczą, którą powinniśmy ze sobą zabrać jest kapelusz, czapka z daszkiem lub jakiekolwiek inne nakrycie głowy. Szczególnie istotne jest to gdy wybieramy się do ciepłych krajów. Przedmioty te ochronią naszą głowę przed słońcem i zapobiegną udarom i przegrzaniom.

Powerbank

Nie zapomnijcie także o powerbanku, wtedy będziecie w stanie udokumentować każdy ważny moment wyjazdu. Telefon lub aparat nie „padną” w najbardziej ciekawym momencie 😉

Pareo

Przyda Wam się także pareo, gdy idziecie w stroju na plażę możecie się nim narzucić, a gdy słońce spali już ramionka, okryjcie je właśnie swoim pareo.

Okulary przeciwsłoneczne

Tutaj chyba nic już nie trzeba dodawać. Po prostu okulary przeciwsłoneczne to symbol wakacji, przydają się i do ochrony oczu, ale także świetnie wyglądają jako dodatek. Wspomina o nich głównie dlatego, że łatwo o nich zapomnieć 😉

Książka

Jak relaks, to z dobrą książką. Niezależnie od tego czy wolicie kryminały, fantasy czy może coś lifestyle’owego spakujcie je ze sobą. Przydadzą się zarówno w podróży, jak i na plaży.

A co Wy dodałybyście jeszcze do tego niezbędnika? Macie już plany na wakacje?
Dajcie znać w komentarzach

Continue Reading

Jak wykonać manicure hybrydowy – krok po kroku

Hej!

Już od dłuższego czasu bardzo popularny stał się manicure hybrydowy. Mimo że, na jego wykonanie potrzeba więcej czasu, niż na zwykły manicure, jest on bardzo wygodny. Dlatego, dzisiaj chcę Wam pokazać jak wykonać proste, jednokolorowe hybrydy oraz z czego powinien się składać Wasz zestaw startowy.

1. Zestaw startowy – czyli czego potrzebujecie na sam początek

Potrzebne produkty podzielę na 2 grupy, na to co jest potrzebne do zrobienia hybryd i na to czego potrzebujecie, by je później usunąć.

Wykonanie manicure:

  • zestaw do manicure (nożyczki, pilniczek, Wasze ulubione akcesoria do wycinanie lub odgarniania skórek)
  • bloczek polerski
  • odtłuszczacz
  • waciki bezpyłowe
  • lampa UV lub LED
  • baza pod manicure hybrydowy (zwykła, witaminowa lub jakakolwiek)
  • top (matowy, bez przemywania lub normalny)
  • drewniany patyczek
  • lakier hybrydowy w kolorze, który chcemy

Usunięcie manicure:

  • pilnik papierowy
  • zmywacz do lakieru hybrydowego
  • folie do usuwania manicure
  • drewniany patyczek

2. Manicure hybrydowy – krok po kroku

1. Przygotowanie paznokci, obcięcie, nadanie kształtu

 2. Odgarnięcie lub wycięcie skórek. Do zmiękczenia skórek używam kremu do skórek z Avon. Nakładam odrobinę na każdy palec i rozsmarowuję. Następnie ogarniam skórki i wycinam cążkami.

3. Zmatowienie płytki, w tym celu używam bloczka polerskiego.

4. Następnie paznokcie przemywam wacikami bezpyłowymi nasączonymi odtłuszczaczem.

 5. Bezpośrednio po odtłuszczeniu nakładam na paznokcie jedną warstwę bazy i utwardzam w lampie przez 45-60 sekund (czas utwardzania zależy od lampy, musicie sprawdzić w opisie).

 6. Następnie nakładam 2 lub 3 warstwy kolor (w zależności od krycia lakieru i efektu jaki chcę uzyskać) każdą utwardzając w lampie 45-60 sekund. Ja zdecydowałam się na kolor Sensitive Princess od NeoNail i nałożyłam 3 warstwy, bo jest to bardzo jasny kolor.

7. Ostatnią warstwą jest top. Nakładam go i utwardzam w lampie 2 razy dłużej niż bazę lub kolor.

8. Ostatni punkt jest opcjonalny, ponieważ zależy od topa, którego użyjemy. Jeśli jest to top no wipe to nic już z nim nie robimy, gdy zwykły to przemywamy go wacikiem nasączonym odtłuszczaczem.

Czy macie już jakieś doświadczenie z hybrydami? Uważacie ten post za przydatny, czy może już to wszystko wiecie?

Jeśli macie jakieś pytania związane z hybrydami to zadawajcie je w komentarzach, postaram się pomóc.

Continue Reading

Ziaja Krem BB – recenzja

Hej!

Mamy lato i zaraz zaczną się pierwsze upały. W taką pogodę często chcemy wymienić podkład na coś lżejszego, czyli krem BB lub CC. Dlatego dzisiaj chcę Wam przybliżyć jeden z tańszych kremów BB dostępnych na rynku. Jeśli chcecie wiedzieć jak się u mnie sprawdził to zapraszam do lektury.

Ziaja krem BB

Może najpierw kilka faktów o tym produkcie. Krem jest tani, bo kosztuje około 10-12 zł i jest dostępny zarówno w drogeriach, jak i samodzielnych punktach Ziaja. Produkt powinien delikatnie chronić naszą skórę przed słońcem i promieniowaniem UV, ponieważ zawiera filtr 15SPF. Do wyboru mamy aż 6 wariantów, 3 dla cery suchej i wrażliwej oraz 3 dla cery tłustej i mieszanej. Każda z tych dwóch opcji występuje w 3 kolorach: jasnym, naturalnym i opalonym. Ponieważ nie zaliczam się do najjaśniejszych zdecydowałam się na odcień naturalny dla skóry tłustej i mieszanej.

Jak się sprawdził u mnie

Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tego produktu, ponieważ zawsze kosmetyki Ziaja dobrze się u mnie sprawdzały. Niestety, krem bardzo mnie rozczarował.
Ogromnym minusem jest kolor, który jest zbyt ciemny, a na domiar złego mocno ciemnieje po kilku minutach. Pomimo mojej opalenizny i tak jest znacząco za ciemny.

Po prawej krem zaraz po nałożeniu, po lewej po kilku minutach

Krycie jest bardzo, bardzo słabe nawet jak na krem BB. Według opisu krem powinien wyrównywać koloryt, jednak u mnie efekt jest ledwie zauważalny, przebarwienia są widoczne prawie tak samo jak przed nałożeniem.
I już ostatnia, ale spora wada produktu od Ziaja. Zgodnie z opisem krem powinien matować skórę, bardzo mi na tym zależy ponieważ mam mocno przetłuszczającą się cerę. Niestety, po nałożeniu kosmetyku cera błyszczy się tak samo, a nawet troszkę bardziej, niż przed.
Jedyny plus to cena, jednak nie jest on w stanie zrekompensować tak wielu poważnych wad.

Jaki kremy BB Wy polecacie? Na co decydujecie się latem: podkład, krem BB czy całkowity nomakeup? Dajcie znać w komentarzach.

Instagram: crazyprincess.pl

Continue Reading

Pojedynek rozświetlaczy Lovely Gold Higlighter vs Mysecret Face Illumiantor Powder

Hej!

Dzisiaj chcę Wam powiedzieć parę słów o dwóch tanich i drogeryjnych rozświetlaczach. Oba z nich są dość rozsławione w internecie, więc pewnie już co nie co o nich słyszałyście, jednak tutaj możecie zobaczyć jak się one mają względem siebie.

1. Lovely Gold Higlighter

Produkt ten jest dostępny w Rossmanie i kosztuje 9,30zł  więc jest to bardzo atrakcyjna cena.

Teraz przejdźmy do koloru i jakości. Jak dla mnie kolor jest bardzo ładny, złoty, ale nie tandetny. Moim zdaniem idealnie nadaje się do ciepłej karnacji i oczywiście cudownie będzie prezentował się na opalonej skórze. Zawiera delikatne drobinki, dzięki czemu się mieni. Jak dla mnie jest idealnym rozwiązaniem na co dzień. Jest widoczny, ale jednocześnie subtelny.

2. MySecret Face Illuminator Powder – Princess Dream

Konkurencyjny rozświetlacz znajdziemy w Naturze. Jest mniej złoty, jego kolor jest bardziej neutralny. Zawiera także mniej drobinek, więc błysk który otrzymujemy jest zdecydowanie mniejszy. Na twarzy prezentuje się bardzo naturalnie, i dziewczęco.

3. Podsumowanie

Cenowo oba rozświetlacze prezentują się podobnie, ich dostępność też jest porównywalna, więc różnic możemy dopatrywać się głównie w efekcie. Jak widać na powyższym zdjęciu jest między nimi różnica. Po lewej możecie zobaczyć Lovely, natomiast po prawej MySecret. Osobiście preferuję rozświetlacz z Lovely, ładnie dopełnia on mocniejszy makijaż, chociaż gdy decyduje się na delikatny look stawiam na MySecret. Uważam, że warto posiadać oba z nich. MySecret polecam początkującym, natomiast Lovely będzie świetne jeśli nie boicie się już postawić na trochę bardziej zdecydowany makeup.

A jakie rozświetlacze Wam wpadły w oko? Wolicie Lovely czy MySecret? Chętnie poznam Wasze opinie.

Continue Reading

Must have lato 2017 – buty

Hej!

Za kilka dni koniec roku szkolnego, mamy już pierwsze upały, więc pora ogłosić początek LATA!!!

Dlatego też dzisiaj chcę Wam pokazać buty bardzo przydatne na lato, na które zdecydowałam się w tym roku.

Biel, biel i tylko biel

Wszystkie buty, które mam Wam do pokazania są białe. Czemu? Nie wiem, po prostu ostatnio zaczęły mi się bardzo podobać właśnie białe buty. Są uniwersalne i takie wiosenne, letnie.

1. Japonki

Dotychczas, w tym roku zdecydowałam się na tylko jedne. Zauważyłam, że w tym roku wybór butów z „japonką” jest niewielki, co bardzo mnie zasmuciło, bo uwielbiam takie buty.

Tegoroczna zdobycz to japonki z CCC marki Bassano. Prezentują się lekko i zgrabnie, chociaż mogłyby być trochę wygodniejsze. Kosztowały mnie 50zł, więc jest umiarkowana cena, jak za tego typu buty. U mnie japonki idealnie sprawdzają się, gdy muszę szybko wyjść na chwilę (np. do sklepu), są też świetne na wyjazdy wakacyjne, gdy chcę się przejść na krótki spacer po okolicy. Oczywiście dostać możecie je tylko i aż w CCC

2. Sandały

Sandałki to taka letnia klasyka. Buty niby nie wyjściowe, ani specjalnie dobre na długie spacery, a jednak zawsze się przydają. Pewnie dlatego, że sprawdzą się i do spodenek i do sukienki, a nasza stopa nie zgrzewa się w nich tak jak w trampkach, czy adidasach.

W związku z niewielką ilością sandałów z „japonką” o czym już wcześniej wspominałam, długo miałam problem ze znalezienie odpowiedniego modelu. Na odpowiednie trafiłam dopiero wczoraj, I znowu są to buty z CCC, a dostać je możecie także na eobuwie. Są już na wyprzedaży (bo przecież mamy czerwiec, więc to już koniec sezonu na sandały 😋) i aktualnie kosztują 42zł. Naprawdę warte swojej ceny.

3. Trampki

Aż głupio się przyznawać, że już od kilku sezonów nie miałam zwykłych białych trampek. A wszystko dlatego, że mam małą stopę (zazwyczaj r.35) i nie mogłam znaleźć takich, które by mi pasowały. Idealne dorwałam jakieś 1,5 tygodnia temu w Sin-Say. Teoretycznie są to zwykłe białe trampki, ale 36 jest idealne na moją stopę. Kosztują 50zł więc cena jest dobra, a dostać je możecie tutaj.

A jeśli chodzi o zastosowania białych trampek to oczywiście są idealne zarówno do szortów, spódniczek, sukienek i nadają się na długie wyjścia, spacery.

4. Slip-on

Czyli takie trampki, tylko bez sznurówek, a za to na gumce. Ich przewaga nad zwykłymi trampkami to szybkość zakładania, wystarczy je wsunąć, nie trzeba wiązać, a poza tym zastosowanie podobne jak trampek. Oczywiście też postawiłam na białe. Moje są z CCC z działu dziecięcego, ale podobne możecie dostać praktycznie wszędzie w damskiej rozmiarówce.

5. Adidasy czyli Reebok

Ostatnie buty, które chcę Wam pokazać to popularnie zwane adidasy, tyle że są one marki Reebok. Dokładniej są to Reebok Royal Cljog 2. Nie są drogie i dostaniecie je w wielu sklepach internetowych, natomiast ich jakość jest wysoka, jak przystało na markę Reebok.

Mimo, że są to buty zakryte i w miarę ciepłe jak na lato, zawsze się one przydają, bo: nie zawsze mamy upały i są idealne na długie wędrówki albo wycieczki po górach.

A na jakie buty Wy zdecydowaliście się w tym sezonie? Także stawiacie na biel, czy preferujecie inny kolor? A może też macie problem z rozmiarem? Dajcie znać w komentarzach.

Continue Reading

Co polecam kupić – promocja – 49% Rossmann

Hej!

Jak pewnie wiecie, niedługo, bo już 20 kwietnia rozpoczynają się dobrze już wszystkim znane promocje -49% w Rossmanie.
Dlatego też dzisiaj chcę Wam pokazać kilka kosmetyków, które się u mnie sprawdziły i polecam Wam zakupić na tej właśnie promocji.

1. Kosmetyki do twarzy

Podkład Maybelline Affinitone

Produkt ten daje średnie krycie i jest bardzo lekki. Dobrze stapia się ze skórą i nie tworzy efektu „maski”.
Jest bardzo rzadki, co początkowo może dziwić, ale jest całkiem wygodne. Dodatkowo ma całkiem przystępną cenę, a w czasie promocji zapłacicie za niego dosłownie kilkanaście złoty, dlatego bardzo Wam go polecam, szczególnie do noszenia na co dzień. Jedyną wadą jest brak pompki, ale nie jest to dla mnie zbyt dużym problemem.
Ta linia podkładów zawiera dużo odcieni, więc pewnie każda z Was znajdzie coś dla siebie

Korektor Maybelline Affinitone

Kolejny produkt pochodzi z tej samej linii co poprzedni. A mianowicie korektor Affinitone od Maybelline. Uwielbiam go, jest naprawdę rewelacyjny, a poza tym bardzo wydajny. Dotychczas nie znalazłam nic lepszego. Używam go codziennie.  Jest świetny zarówno do zamaskowania cieni pod oczami, lekkich wyprysków, zaczerwienień, a ponadto nadaje się także jako baza pod cienie. Jeśli jeszcze go nie macie, to zachęcam Was do wypróbowania.

2. Kosmetyki do oczu

Maskara Lovely – Pump up curling mascara

Pewnie świetnie znacie ten tusz. Żółty tusz od Lovely to swego rodzaju Rossmann’owa klasyka. Maskara posiada silikonową szczoteczkę. Ładnie wydłuża rzęsy i lekko unosi. Efekt jest naprawdę fajny. Moim zdaniem, to najlepszy tusz w tej półce cenowej. Pump up w normalnej cenie kosztuje ok. 11-12 zł co oznacza, że na promocji dostaniecie ją za 5-6zł :O
Jedyny minus tego produktu, to zbyt szybkie zasychanie w opakowaniu. Wytrzymuje około 2 miesięcy i staje się sucha, jednak mimo to uważam że warto dać jej szansę.

Maskara Maybelline the Colossal Voulme Express Smoky Eyes

I kolejny produkt od Maybelline New York. A mianowicie jest to tusz, który posiada dość sporą szczoteczkę, jednak jest ona wygodna w użyciu. Rzęsy są po niej wydłużone, uniesione i lekko pogrubione. Zapewnia także idealne rozdzielenie rzęs. Uwielbiam testować nowe maskary i tą kupiłam właśnie na poprzedniej promocji w Rossmanie. Okazała się strzałem w dziesiątkę. To jeden z lepszych tuszy, który kiedykolwiek używałam. Jest trwały i nie osypuje się.  Nawet jedna warstwa daje całkiem dobry efekt, chociaż osobiście nakładam 2 lub 3.

Żelowy eyeliner – Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24H

Ten żelowy eyeliner, to naprawdę świetna sprawa. Jest bardzo wydajny, ma świetną pigmentację, a dzięki temu że jest zamknięty w słoiczku, możemy nakładać go dowolnym aplikatorem lub pędzlem, tak jak nam najwygodniej. Dołączony aplikator moim zdaniem nie jest zbyt poręczny, ale oczywiście zależy to od Waszych upodobań. Natomiast sama formuła jest trwała i daje wiele możliwości; od cieniutkiej kreski jedynie przy linii rzęs do pięknie wyciągniętej mocnej kreski. Mam go już dość długo i cały czas zachowują swoją konsystencję, nie wysycha, czego nie można powiedzieć o wielu kosmetykach tego typu.

Paletka Makeup Revolution Naked Chocolate oraz Vice Chocolate

„Czekoladki” od Makeup Revolution to dość popularne produkty, więc pewnie już o nich słyszałyście. Są fajne, szczególnie gdy jesteście na początku swojej przygody z makijażem. Każda paletka zawiera 16 cieni. Pierwsza z nich czyli Naked to typowe nudziaki, jednak fajnie zróżnicowane od bardzo jasnych po bardzo ciemne. Paletka zawiera zarówno maty jak i błyszczące kolory. Pigmentacja jest dobra, szczególnie patrząc na ich cenę. Druga z nich – Vice Chocolate jest trochę bardziej zróżnicowana. Oprócz delikatnych beży i brązów, znajdziemy tu także dwa brzoskwiniowe odcienie, lekki róż, róż przełamany czerwienią oraz lekko błyszczącą czerń. Obie palety są warte polecenia, chociaż część kolorów jest podobna w obydwu.
Niestety nie wiem jak wygląda aktualnie sytuacja z Makeup Revolution w Rossmanach, ponieważ jeszcze niedawno u mnie w Rossmanie były dostępne produkty tej marki, jednak ostatnio zniknęły. Nie mam pojęcia jak wygląda sytuacja w innych sklepach, więc dajcie znać jak to wygląda u Was.

Niestety nie mam żadnych produktów do ust, które są godne polecenia. Aktualnie sama testuję kilka m.in. K-Lips, którego recenzja już niedługo się tu pojawi.
Dajcie znać w komentarzach czy znacie te produkty, jak Wam się sprawdziły albo czy zamierzacie je przetestować.

Zapraszam także na mojego instagrama: https://www.instagram.com/crazyprincess.pl/

Continue Reading

„Piękna i bestia” czyli wersja filmowa kultowej bajki Disney’a

Jak zapewne wiecie niedawno (17 marca br.) odbyła się premiera „Pięknej i bestii” – filmu opartego na jednej z najpopularniejszych bajek.

Chociaż na co dzień nie jestem fanką filmów tego typu, wczoraj wybrałam się na niego do kina.
Film był bardzo rozreklamowany, więc spodziewałam się czegoś naprawdę mega, ale niestety trochę się zawiodłam.
W filmie jest bardzo dużo sekcji śpiewanych, więc spokojnie można by go określić jako musical. Niestety większość z piosenek była, moim zdaniem, słaba.
Film jest zbyt rozciągnięty, długo trzeba czekać, by zaczęła się właściwa akcja.
Najbardziej jednak rozczarował mnie fakt, że w filmie było bardzo mało scen gdy Piękna i Bestia poznawali się, a to w nich jest magia całej tej opowieści.

Obejrzeć czy nie?

Oczywiście, zależy to od naszych własnych preferencji. Dla mnie film był średni i myślę, że nie będę go oglądać kolejny raz, jednak nie żałuję, że go zobaczyłam.
Oceniłabym go na 6/10

A co Wy sądzicie o tym filmie? Widzieliście go już, wybieracie się do kina, a może wcale nie kręcą Was historię tego typu?
Dajcie znać w komentarzach 🙂

Continue Reading

Podkład Miss Sporty Mission Correction – recenzja

Cześć!
Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o podkładzie, który testuję w ostatnim czasie.

Miss Sporty Mission Correction

A mianowicie jest to podkład od Miss Sporty – Mission Correction.
Skusiłam się na niego, ponieważ używałam już wcześniej kosmetyków z tej firmy i byłam z nich całkiem zadowolona, a akurat trafiłam na dużą promocję, więc postanowiłam go wypróbować.

Niestety, podkład okazał się kompletną porażką. Efekt jaki daje jest tragiczny, zdecydowanie nie poprawia on naszego wyglądu, a wręcz przeciwnie. Produkt nie spaja się ze skórą, a tworzy na niej coś na kształt siateczki z podkładu. Przyznam, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z aż tak marnym podkładem. Zawiodłam się trochę na marce Miss Sporty, ponieważ zawsze uważał, że mimo niskiej ceny ich kosmetyki są całkiem dobre do codziennego, delikatnego makijażu. Jednak ten podkład nie spełnia nawet minimum jakości. Pomimo, że próbowałam go nakładać zarówno pędzlem, jak i palcami, efekt zawsze był taki sam, czyli bardzo zły.

A jakie Wy macie doświadczenia związane z tą marką? Lubicie ich produkty?

Continue Reading